red

Henryk Strzelecki stworzył firmę produkującą odzież żeglarską i sportową

Henryk Strzelecki stworzył firmę produkującą odzież żeglarską i sportową
red

Urodzony w Brodnicy Henryk Strzelecki przeszedł przez piekło II wojny światowej. Po wojnie stworzył od podstaw znaną na całym świecie firmę produkującą odzież żeglarską i sportową.

Henryk Strzelecki przyszedł na świat 4 października 1925 roku w Brodnicy jako jedno z siedmiorga dzieci miejscowego urzędnika skarbowego. Tu spędził młodość i tu też zaraził się żeglarstwem. Wraz ze swoim kolegą z podwórka miał kajak, do którego dorobili żagiel, i w którym wspólnie spędzali długie godziny młodzieńczych zabaw. To wtedy, kiedy bawił się jako kapitan na swoim statku, „dostał tę krew” żeglarza.

Zanim jednak rozwinął młodzieńcze zainteresowania w życiową pasję i światowy biznes, przeszedł przez piekło II wojny światowej. To z jej powodu uciekł z okupowanego kraju, a z poczucia patriotycznego obowiązku zaciągnął się do wojska. Osobiście brał udział w walkach na wielu frontach. Służąc w II Korpusie Polskich Sił Zbrojnych walczył m.in. w bitwie o wyzwolenie Bolonii. Podczas tej kampanii wykazał się odwagą i zdolnościami artyleryjskimi, za które go odznaczono i w wieku 20 lat mianowano na dowódcę obsługi działa.

Po zakończeniu kampanii włoskiej wyjechał na stałe do Wielkiej Brytanii. Osiadł w Manchesterze, gdzie rozpoczął trudne życie emigranta. Jak sam wspominał podstawą dla jego dalszych sukcesów była możliwość kształcenia się. Wcześniej zdobywał wiedzę w gimnazjum, potem w technikum, a podczas wojny kolejną szansę dał mu generał Anders. To dzięki niemu Henryk ukończył szkołę podoficerską. Natomiast już po wojnie Henryk studiował włókiennictwo i projektowanie mody w Wielkiej Brytanii, gdzie został absolwentem College of Technology, Art and Commerce w Leeds.

Tak też wyglądał początek trudnej drogi polskiego emigranta do wielkiego i międzynarodowego sukcesu. Sam nawet mawiał:

„Sądzę, że jestem przykładem dla młodych ludzi na to, że można robić coś z niczego”.

I trudno nie przyznać mu racji.

Jeszcze pod koniec lat 40. podjął pracę w „Aligator Rainweart” - fabryce produkującej nieprzemakalną odzież. Zaczynał jako szef produkcji jednego z wydziałów zakładu, aby po trzech latach sumiennej pracy awansować na stanowisko kierownika fabryki zatrudniającej wówczas ok. 260 osób. Zarówno dzięki rozwijanej od dzieciństwa pasji, jak i zdobywanej po wojnie wiedzy i doświadczeniu coraz wyraźniej rozwijał także żyłkę do interesów. Prawdziwy impuls w tym kierunku dała mu znajomość z Angusem Lloydem, właścicielem fabryki tkanin Chadwick’s of Manchester, którego poznał na początku lat 60. Znajomość ta nabrała rumieńców, kiedy Henryk przedstawił ciekawy pomysł na dalszy rozwój przeżywającego akurat kryzys zakładu Lloyda. Efektem i symbolem tej współpracy była założona 1 lipca 1963 roku firma Henri-Lloyd Ltd, którą obaj przedsiębiorcy powołali do życia już jako pełnoprawni wspólnicy.

Firma produkowała tkaniny i nieprzemakalne ubrania sztormowe z wykorzystaniem bri-nylonu, które niemal z miejsca podbiły brytyjski rynek. Z początku jej produkty pojawiły się tylko w wyspecjalizowanych sklepach z odzieżą dla żeglarzy, ale szybko trafiły do sklepów z odzieżą sportową, a w końcu ewoluowały w modną na całym świecie markę odzieżową. W sztormiakach z logo Henri-Lloyd pływali najbardziej znani żeglarze, m.in. opływający glob ziemski sir Francis Chichester, Robin Knox-Johnston, Chay Blyth, czy Naomi James. Do dziś stroje z logo HL ubierają sportowcy biorący udział w takich imprezach, jak: regaty dookoła świata Whitbread, Volvo Ocean Race, Puchar Ameryki, czy Letnie Igrzyska Olimpijskie.

Mimo tak fantastycznego rozwoju po 21 latach Henryk Strzelecki zakończył współpracę z Angusem Lloydem. Firma w całości trafiła w ręce Polaka, a kolejnym etapem w jej rozwoju było przekazanie jej kierownictwo w połowie lat 80. w ręce synów Henryka - Pawła i Marcina.

Osiągnięcia polskiego emigranta nie umknęły ani branży żeglarskiej, ani nawet brytyjskiej rodzinie królewskiej. W 1985 królowa Elżbieta II osobiście odznaczyła go Orderem Imperium Brytyjskiego. Strzelecki został też laureatem prestiżowej nagrody za całokształt osiągnięć - Lifetime Achievement Award - przyznawanej w środowisku żeglarskim. W 1997 roku kolekcja Henri- Lloyd otrzymała prestiżowe wyróżnienie w dziedzinie mody – Fasion Brand of the Year – czyli tytuł najmodniejszej marki w Wielkiej Brytanii. Natomiast w 2006 roku wydawca magazynu Polish Market przyznał Henrykowi Strzeleckiemu Perłę Honorową w kategorii gospodarka.

Prywatnie Henryk Strzelecki nigdy nie zapomniał o ojczyźnie, i na każdym kroku podkreślał swoje związki z Polską. Zwłaszcza z Brodnicą, gdzie w 1993 roku otworzył zakład produkcyjny swojej firmy, i którą do końca życia nazywał stolicą Polski. Wyraz jego tęsknoty do ojczyzny odzwierciedla logo firmy Henri-Lloyd, które składa się z inicjałów jej założycieli, i które swoim kształtem nawiązuje do korony pierwszego króla Polski Bolesława Chrobrego. Jak sam tłumaczył:

„Ta korona symbolizująca mój związek z Polską, jest otoczona wieńcem laurowym, wróżącym sukces zarówno w interesach, jak i w żeglowaniu”.

Henryk Strzelecki zmarł w 26 grudnia 2012 roku w Manchesterze. Pozostawił po sobie firmę produkującą nie tylko odzież żeglarką, ale też sportową markę dla młodzieży, obuwie sportowe, i w końcu odzież doskonale znaną wśród graczy w golfa. W chwili jego śmierci marka HL była obecna na w 44 krajach, a tylko w 2009 r. jej obroty wyniosły 30 mln funtów.

Był też wujkiem Izabeli Trojanowskiej, polskiej piosenkarki i aktorki znanej m.in. z serialu „Klan”.

red

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

lubietubyc.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.