Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

S

Kazimierz Piwkowski. Kim był urodzony w Żninie?

Kazimierz Piwkowski. Kim był urodzony w Żninie?
S

Urodzony w Żninie 15 maja 1925 roku światowej sławy muzyk, fagocista, nauczyciel akademicki, autorytet w dziedzinie muzyki dawnej. Założyciel znanego na całym świecie zespołu.

O losie późniejszego profesora Akademii Muzycznej w Warszawie i uniwersytetu w niemieckim Saarbrücken zadecydowały zarówno talent, jak i muzyczne rodzinne tradycje – zarówno jego dziadek, jak i ojciec byli kościelnymi organistami.

Późniejszy profesor, jak i jego dwaj bracia, żył więc muzyką od najwcześniejszego dzieciństwa, grał na organach pieśni kościelne już jako sześciolatek. Edukację przerwała mu wojna; w czasie jej trwania pracował w przejętej i zarządzanej przez Niemców drukarni Krzyckich w Żninie.

Kazimierz Piwkowski. Kim był urodzony w Żninie?

Po wojnie powrócił do realizacji swych muzycznych marzeń. Uczył się i studiował w Warszawie, zdobywając wiele nagród i wyróżnień w konkursach międzynarodowych. Jako student pracował w Polskim Radiu pod okiem słynnego Władysława Szpilmana, następnie w Filharmonii Narodowej, gdzie był pierwszym fagocistą. Fascynacja muzyką dawną spowodowała, że w latach 50. rozpoczął poszukiwania zachowanych dawnych instrumentów.

W połowie lat 60. założył zespół Fistulatores et Tubicinatores Varsoviensis (Piszczałkowie i Trębacze Warszawscy) grający muzykę średniowieczną, renesansową i barokową. Zespół koncertował na całym świecie, zdobywając wielką sławę. Korzystał w instrumentów z epoki zrekonstruowanych przez profesora Kazimierza Piwkowskiego, który prace rekonstrukcyjne prowadził w swoim mieszkaniu, angażując w nie całą rodzinę.



Działalności koncertowej towarzyszyła także kariera naukowa. W 1966 roku Kazimierz Piwkowski został pracownikiem Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej w Warszawie, w drugiej połowie lat 70. był jej prorektorem.

Kazimierz Piwkowski. Kim był urodzony w Żninie?

Działalność pedagogiczną kontynuował także w Niemczech, gdzie osiadł na początku lat 80. – zastał go tam stan wojenny. Był wykładowcą w Wyższej Szkole Muzycznej oraz na Uniwersytecie w Saarbrücken. Na emeryturze osiedlił się w Lubece i tam umarł, jednak – jak mówił na pogrzebie profesora jego przyjaciel – tak naprawdę nigdy nie wyjechał z rodzinnego Żnina. Będąc na emeryturze kupił dom w Żninie i urządził w nim pracownię, w której dalej tworzył instrumenty. Wraz z żoną przyjeżdżał do Żnina na całe miesiące.

W Żninie został też pochowany. Spoczął w rodzinnym grobowcu.



S

W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

lubietubyc.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.